BX 58 – polski pawilon wystawowy drugiej połowy dwudziestego wieku

DSC08607

Pawilon Polski na „Expo 58” w Brukseli. Studium kolorystyczne, wg. J.Gola, Jerzy Sołtan. Monografia, Warszawa 1995, s. 176.

Plan zorganizowania pierwszej po II wojnie Wystawy Światowej EXPO ogłoszono w 1955 r., miała się ona odbyć w 1958 r. w Brukseli. Za istotny element owych międzynarodowych targów uznano idee odnowy i odbudowania Europy po wojnie. Idee te miały być manifestowane poprzez nowoczesne technologie. Projektowano więc na tą okazję eksperymentalne konstrukcje, które jak np. Pawilon Philipsa (proj. Le Corbusier i Iannis Xenakis) zrealizowany w formie ekspresyjnego namiotu z cienkiego betonu, odbiły się szerokim echem w środowisku architektonicznym i na trwałe przeszły do historii budownictwa.

paw philipsa

Pawilon Philipsa, Bruksela, 1958, źródło.

W związku z planowanymi targami w Brukseli i zaproszeniem do udziału w nich Polski w marcu 1956 roku został ogłoszony przez SARP (Stowarzyszenie Architektów Polskich) i ZPAP (Związek Polskich Artystów Plastyków) konkurs otwarty na projekt pawilonu polskiego wraz z urządzeniem terenu na Międzynarodową Wystawę w Brukseli EXPO 58 w 1958 roku. Regulamin konkursu dawał projektantom swobodę twórczą w ukształtowaniu pawilonu i jego otoczenia. Jednym z warunków konkursu było to, aby projektanci w swoich pracach przyjęli jak najbardziej współczesne formy konstrukcji, materiałów i ich użycia. Na konkurs wpłynęło ponad 100 prac. Projekt oznaczony na konkursie numerem 21, powstały w środowisku Wydziału Architektury Wnętrz warszawskiej ASP, otrzymał specjalne wyróżnienie oraz zatwierdzenie do realizacji. Fragment oceny pracy nr 21 wydanej przez jury konkursowe w czerwcu 1956 roku brzmiał: Praca oceniona jest jako wybitne dzieło plastyczne, przerastające swoją ekspresją i dojrzałością pozostałe prace.

Autorami pracy konkursowej numer 21 nazwanej BX 58 byli: architekci Jerzy Sołtan i Zbigniew Ihnatowicz, a także Lech Tomaszewski (konstrukcja przekrycia), Wojciech Fangor (malarstwo). Współpracowali przy tym projekcie: Tadeusz Babicz (perspektywy do kolorystyki, architektura, konstrukcja), Jan Hempel (architektura, kolorystyka), Henryk i Małgorzata Marconi. Projekt pawilonu BX 58 po dalszym opracowaniu przez jego autorów został zatwierdzony do realizacji, lecz w wyniku zmian politycznych w Polsce, jakie zaszły w październiku 1956 roku i związanych z nimi szerokich planów oszczędnościowych, realizacja zaprojektowanego pawilonu została zatrzymana ze względów finansowych. Decyzją rządu zlecono opracowanie nowego projektu pawilonu, opartego na trzykrotnie niższym budżecie niż pierwotny. W ten sposób w 1957 roku powstał drugi projekt pawilonu wystawowego, wersja BRU 58, który był modyfikacją pawilonu BX 58. Projekt BRU 58 był wersją oszczędnościową projektu BX 58. Ta realizacja została opracowana także w warszawskiej ASP przez zespół w składzie: Jerzy Sołtan, Zbigniew Ihnatwicz, Wacław Zalewski (architektura i konstrukcja), Wojciech Fangor, Lech Tomaszewski. Ostatecznie wersja BRU 58 mimo, że zaakceptowana także nie została zrealizowana, a Polska w wystawie EXPO 58 w ogóle nie wzięła udziału.

Zaproponowana Polsce przez Belgów działka na Międzynarodową Wystawę w Brukseli w 1958 r., na której miał stanąć, nigdy nie zrealizowany, polski pawilon, miała wynosić około 10.000 m2. Stanowiła część parku o bogatym zadrzewieniu. Teren działki był nierówny, opadał dwoma tarasami od północy w kierunku południowym. Pochyłość kończyła się prawie pionową kilkumetrową skarpą, u której stóp znajdowała się granica polskiego terenu. Projekt zespołu kierowanego przez Jerzego Sołtana i Zbigniewa Ihnatowicza przewidywał wykorzystanie górnego tarasu na właściwy pawilon wystawowy o powierzchni około 5000 m2. Taras dolny zaś miał stanowić teren otwarty, na którym miały być umieszczone jako elementy wolnostojące jak: restauracja-kawiarnia, grupa przestrzenna szybowców, wystawa plakatów.

DSC08734

Pawilon Polski na „Expo 58”. Widok makiety, 1956, wg. J.Gola, Jerzy Sołtan. Monografia, Warszawa 1995, s. 170.

Teren polskiej działki miał być dostępny dla zwiedzających ze wszystkich stron. Nie przewidywano stworzenia głównego wejścia, jednakże zaplanowana została główna linia zwiedzania, która miała wspinać się pod górę poprzez taras dolny w kierunku ściany południowej pawilonu wystawowego, umieszczonego na tarasie górnym. Dalej linia zwiedzania przechodziła przez właściwy pawilon wystawowy w formie pętli.

Pawilon wystawowy BX 58 miał mieć dwa poziomy: niższy, obszerny, służący prezentacji eksponatów i wyższy w formie antresoli, z czterema dużymi ekranami filmowymi wraz z głośnikami usytuowanymi wzdłuż przejścia. Oba poziomy pawilonu miały być dostępne dla wszystkich. Zwiedzający mogli poruszać się w dowolnym kierunku. Mogli więc oglądać eksponaty na niższym poziomie lub poruszać się wzdłuż ciągów komunikacyjnych na górnym poziomie pawilonu. Zgodnie z projektem, wystawcy sami mieli decydować o kształcie własnych ekspozycji, mających się znaleźć w tym pawilonie. Thomas Jean Yee w swoim eseju „Siła pragnienia” o ww. rozwiązaniach pisał: Taka kombinacja otwartej przestrzeni na obu poziomach z „autonomicznymi kącikami” indywidualnych prezentacji ułatwia poruszanie się wśród ekspozycji, ciągów komunikacyjnych i eksponatów, które nie mają z góry ustalonego układu. Każdy ze zwiedzających mógł zapoznać się z dowolną liczbą tzw. „stref autonomicznych” poszczególnych wystawców – stref, które należy traktować jak obszary czy „punkty” wród ciągów komunikacyjnych. W dużej, otwartej przestrzeni pawilonu tworzyło to „decentralistyczną” perspektywę.

DSC09308

Zmontowany w Instytucie Techniki Budowlanej fragment struktury przekrycia pawilonu BX 58 po zdjęciu przyrządów do badań wytrzymałościowych, wg. J. Sołtan, Bruksela 1958, „Przegląd Artystyczny”, nr 2, 1957, s. 43.

Autorzy projektu założyli, że pawilon powinien stanowić eksponat techniczno-artystyczny. Lech Tomaszewski zaprojektował więc przestrzenną strukturę dachową o piramidalnych formach, której podstawowym elementem siatki geometrycznej był czworościan foremny. Czworościan ten miał być zbudowany z wiotkich okrągłych prętów stalowych, wewnątrz którego wstawiono rozporę czwórnożną. Po krawędziach czworościanu przebiegały więc pręty stalowe rozciągane, a pręty ściskane z żelbetu zaprojektowano po liniach łączących wierzchołki czworościanu z jego środkiem ciężkości. W ten sposób nastąpiło tu rozdzielenie prętów na ściskanie i rozciąganie: cienki pręt stalowy „nosił” rozciąganie, pręt żelbetowy ściskanie. Zbigniew Ihnatowicz mówił, że w ten sposób formy zostały rozróżnione, a ich funkcja „wyczyszczona”. Został zastosowany odpowiedni materiał do danego układu sił. W przekroju siatki przekrycia pawilonu widoczne połączone czworościany przypominają plastry miodu. Miała to być konstrukcja przypominająca twory przyrody, a zarazem dzięki temu będąca formą bardzo ekonomiczną, gdzie zostały określone jednoznacznie układy sił. W lipcu 1956 r. w liście do czasopisma „Stolica” zespół Sołtana i Ihnatowicza zaprojektowaną konstrukcję dachową pawilonu zalicza do rodziny struktur: Zapoczątkowanie tego rodzaju struktur zawdzięczamy znakomitemu konstruktorowi francuskiemu Le Ricolais. Swe pomysły realizował Le Ricolais na małych rozpiętościach i w różnych materiałach. Lista konstruktorów, którzy podjęli ten temat, jest ogromna. (…) Od dawna szukali konstruktorzy takich możliwości przekrycia poziomego, które dawało by się podpierać w punktach zmiennych (zmiennych w pewnych granicach) oraz takich przekryć, które dawałby się dziurawić bez groźnych perturbacji – Tym dwóm warunkom odpowiadają STRUKTURY. Sposób przekrycia proponowany przez nas do Brukseli, jest jednym z  etapów drogi rozwojowej struktur. W ten sposób została zaprojektowana duża, prosta struktura dachowa składająca się z betonu i stali, przekryta szkłem zbrojonym. Konstrukcja tego typu dawała możliwość swobody kształtowania przykrycia. Tafla dachowa idealnie poziomo unosząc się w powietrzu nie kaleczyłaby gruntu. Mniejsze drzewa miały znaleźć sie we wnętrzu pawilonu, większe zaś przez otwory strukturowe miały przechodzić ponad dach. Pawilon miał nie posiadać ścian. W ten sposób roślinność miała zapewnione warunki normalnej wegetacji. Drzewa swobodnie wyrastające poza i ponad kratownicą dachu miały dawać wrażenie otwartej przestrzeni. Poziome przykrycie dachowe miało chronić od deszczu tylko zwiedzających. Stanowiłoby „parasol” nad eksponatami, które miały znajdować się w szczelnych gablotach szklanych i być umieszczone na ziemi w bezpośrednim kontakcie z roślinnością. Ażurowa konstrukcja przekrycia, pozwalała zorganizować powierzchnię wystawową bez wycinania zieleni.

DSC09312

Pawilon Polski na „Expo 58” w Brukseli. Przekrój, wg. J.Gola, Jerzy Sołtan. Monografia, Warszawa 1995, s. 176.

Płytę przykrycia utrzymywać miały trzy podpory o tym samym wątku strukturalnym co sama płyta oraz kilka prawie niewidocznych podpór punktowych. Tylko od strony skarpy przykrycie pawilonu miało wspierać się na długiej, około stumetrowej pofałdowanej ścianie, która miał tworzyć trzon kompozycyjny pawilonu, a zarazem oddzielać polski teren wystawowy od sąsiednich terenów wystawowych innych krajów. Po obu stronach pofałdowanej olbrzymiej ściany pawilonu, przewidywano dwie kompozycje malarskie autorstwa Wojciech Fangora, których zadaniem było nadać „klimat” całemu pawilonowi, jednocząc go tematem, wielkością i sposobem umieszczenia. Na zewnętrznej stronie ściany planowano stworzyć polichromie będącą plastyczną interpretacją wykresów złożonych funkcji matematycznych, planowano poruszyć tu temat – Wiedza i technika w służbie człowieka, namalowany w czarnobiałej kolorystyce. W swym kształcie ta kompozycja malarska miała czerpać ze środków wyrazu malarstwa abstrakcyjnego. Na stronie wewnętrznej pofałdowanej ściany pawilonu, stanowiącej ożywioną „membranę” dla ludzko – społecznych działań prezentowanych w środku, zaplanowano namalowanie barwnej polichromii opowiadającego o dziejach Polski w czasie II wojny światowej i w latach powojennych. Powstały projekt kompozycji polichromii w odróżnieniu od polichromii zewnętrznej była to czytelna narracja. Wojciech Fangor stworzył projekt polichromii, na którym znajdowały się rysunki dziecinne. Szkice tej polichromii przedstawiają dzieci bawiące się wśród wichrów przemian. Dodatkowe postacie z atrybutami przemocy i pokoju symbolizują trudną rewolucyjną walkę, jaką cały naród i cały świat musi przejść w czasach wielkich zmian społecznych, gospodarczych i politycznych. Poniżej sufitu pawilonu zaprojektowano obracające się światła punktowe, które miały rozświetlać poszczególne części polichromii, wydobywając kolejno sceny pracy, zabawy, przemocy – całą delikatną równowagę pomiędzy pokojowym stosunkami, a potencjalną zagładą. Thomas Jean Yee w tekście „Siła pragnienia” nazywa tą kompozycje Wojciecha Fangora, obrazem „nowego wspaniałego świata”, gdzie dialektyczne siły wojny i pokoju mogą mieć wpływ na niewinność dzieci, które odziedziczą przyszły świat. Autentyczne rysunki dziecięce, na podstawie których Fangor zaprojektował kompozycję olbrzymiej polichromii, planowano umieścić w małej gablocie u stóp pomalowanej ściany pawilonu. W ten sposób widz podnoszący wzrok z małego rysunku w gablocie i kierując go na odpowiedni punkt polichromii, miałby możliwość badania prawdy, słuszności i autentyczności transpozycji.

DSC09321

Pawilon Polski na „Expo 58” w Brukseli, elewacja południowa – W.Fangor, wg. J.Gola, Jerzy Sołtan. Monografia, Warszawa 1995, s. 169.

Zespół projektantów z warszawskiej ASP w projekcie pawilonu brukselskiego zastosował nowatorskie rozwiązania w dziedzinie muzyczno-wizualnej. Autorzy wyszli tu z założenia, że eksponat prezentowany w pawilonie nie powie o sobie wszystkiego tylko swym wyglądem. Uznano, że historia powstania danego eksponatu, opowieść o człowieku, który go zaprojektował i stworzył, o miejscu gdzie powstał, o materiale, z którego został ukształtowany może być ciekawsza niż on sam. Rolę narratora w opowieści o eksponacie miał objąć film. Nad szklanymi gablotami z eksponatami, znajdować się miały nisze z ekranami. Martwemu eksponatowi towarzyszyć miało sfilmowane jego „życie”.

W niższym poziomie pawilonu BX 58 zaplanowano zawieszone w przestrzeni antresoli, stanowiącej wyższy poziom tego pawilonu, pełniącej rolę „sali kinowej”, w której zwiedzający miał mieć możliwość oglądania przygotowanych filmów oraz możliwość oglądania „życia” pawilonu pod sobą. Antresola miała być połączona z przyziemiem w ośmiu miejscach, w celu umożliwienia nieomal w dowolnym punkcie przedostania się w dół lub w górę pawilonu. Autorzy projektu planowali wyświetlanie w „sali kinowej” pawilonu czterech filmów: o pracy w Polsce (na przykład bezpieczeństwo pracy w kopalni), o życiu indywidualnym (może odpoczynek na wczasach), o kulturze umysłu (może film o rzeźbie Dunikowskiego) oraz o kulturze ciała (na przykład na wyścigu pokoju). Tym czterem filmom miały towarzyszyć „cztery muzyki skomponowane jako jedna całość”. Skutkiem tego miało być zgodnie z pomysłem J. Sołtana – syntetyczne doświadczenie muzycznego i wizualnego „przesunięcia fazowego”. Pomysłodawcy chodziło o to, aby przechodząc od jednego głośnika-ekranu do następnego zwiedzający postrzegał zmiany elektroakustycznych dźwięków muzycznych z głośników i filmów na ekranach. W wędrówce przez pawilon wystawowy, wśród opowieści snutej przez eksponat i film, miała więc towarzyszyć zwiedzającemu „muzyka pawilonu”. Przy pracy nad tym rozwiązaniem nawiązano współpracę ze Stanisławem Skrowaczewskim. Muzyka Skrowaczewskiego miała być integralną częścią całości, być wszechobecna, miała być wszędzie taka sama, a jednak w różnych punktach różna tak, aby chodząc po pawilonie można było doznawać zarazem jedności jej i różnorodności. „Muzyka pawilonu” miała być nie muzyką do jednego filmu, lecz muzyką – sumą wrażeń z otaczającej ją przestrzeni – muzyką tej przestrzeni, która by przepływała. Miała to być trochę muzyka konkretna i zarazem muzyka trochę przepleciona najprostszymi wątkami ludowymi.

Dzięki przeszklonemu przekryciu dachowemu pawilon wystawowy miał być konstrukcją oświetloną na obu swoich poziomach światłem dziennym. Natomiast w nocy planowano użycie dużej ilości sztucznego światła dla oświetlenia wnętrza i zewnętrza pawilonu. Między innymi na zewnętrzną stronę pofałdowanej ściany pawilonu, z polichromią ze znakami matematycznymi, planowano skierować ruchome snopy świetlne. Miała dokonywać się na tej elewacji ściennej gra zmiennych świateł. Przewidywano uzyskać to przy pomocy ruchomych reflektorów umieszczonych w pięciu wieżach-latarniach ustawionych w pewnej odległości od pawilonu. Wieże-latarnie wysyłałyby ku ścianie pawilonu snopy różnych promieni. Światło miało sunąć ruchem ciągłym, typowym dla latarń morskich i ruchem falistym wybuchałoby i gasło tworząc różne rytmy i różne przenikania. Poszczególne snopy światła przenikały by się ze sobą oraz z konkretnymi kształtami – falami ściany pawilonu.

Projekt polskiego pawilonu BX 58 na wystawę w Brukseli jest modelowym przykładem poglądu głoszonego przez jednego ze współtwórców tego dzieła tj. Jerzego Sołtana, o konieczności stosowania w projektowaniu nowego typu pracy zespołowej. W sumie pracował przy nim zespół około dwudziestu specjalistów z obszaru różnych dziedzin nauk technicznych i humanistycznych, a więc: architekci, konstruktorzy, filmowcy, muzycy, malarze, graficy, autorzy scenariuszy. Stworzyli oni ekipę, której celem stało się zaprojektowanie architektury „multimedialnej” przy użyciu nowoczesnych technik sztuki i nauki. W taki sposób powstał projekt pawilonu wystawowego stanowiący nowatorskie rozwiązanie odrzucające dotychczasową, powszechną praktykę prezentacji produktu i proponujące w to miejsce prezentacje idei, przy zastosowaniu zmasowanych środków audiowizualnych. Sołtan o projekcie pawilonu na wystawę w Brukseli pisał: Oczywistą jest rzeczą, że w projekcie tym nie byliśmy nastawieni na skorupę, na oprawę wystawowych eksponatów – na architekturę pudełka z eksponatami, lecz na problem komunikatywności czy przelania zwiedzającym informacji i nastroju jak najbezpośredniej. Chcieliśmy użyć wszelkich środków komunikacji, atakując równocześnie możliwie największą ilość kanałów zmysłowych człowieka. Skorupa architektoniczna w tym tworze doznań totalnych nie miała mieć prawa roli autonomicznej. Możliwość stwierdzenia: tu jest pawilon a tu jego zawartość byłaby synonimem porażki. Wszystko miało być jednym kompletnym ewenementem, jedną syntezą. Projekt polskiego pawilonu wystawowego BX 58 był ambitnym przedsięwzięciem. Z historycznego punktu widzenia był ważnym krokiem w dziedzinie wystawiennictwa przy użyciu wielu mediów. Sołtan tłumacząc co kierowało zespołem przy pracy nad tym projektem napisał: Jeden z nas powiedział kiedyś: …Chcielibyśmy, aby ten pawilon był pawilonem drugiej połowy dwudziestego wieku. Gdy dobiegaliśmy do końca projektu, wydawało się nam, że to marzenie zostało spełnione. Dzięki czemu? Gry świateł i muzyka, konstrukcja i opowieść filmowa, rysunki dzieci i opowieść matematycznego wykresu, zieleń natury i wielka „sztuczność” tworu ludzkiego, określonego tą „nieokreśloną przestrzenią – tu zapewne mieszczą się jakieś sprawy dla nas ważne. Jak widać z powyższego nigdy niezaistniały pawilon BX 58 był ważną koncepcją plastyczno-funkcjonalnego programu syntezy sztuk.

na blog pawilon

Pawilon Polski na „Expo 58” w Brukseli, widok ściany południowej i głównego wejścia, 1956, wg. J.Gola, Jerzy Sołtan. Monografia, Warszawa 1995, s. 171.

Bibliografia:

– A.C., Konkurs na polski pawilon w Brukseli, „Stolica”, 1956, Nr 25, s.2-3;

– A. Bulanda, Jerzy Sołtan. Rozmowy o architekturze, 1996;

– M. Giżycki, S. Grunberg, Jerzy Sołtan. Człowiek, który Polski nie zbudował (film dokumentalny), 1995;

– J. Gola, Jerzy Sołtan. Monografia, 1995;

– L. Kłosiewicz, Wspomnienie o prof. Jerzym Sołtanie, „SARP”, 2005, Nr 10/11;

– N.N., Przed Światową Wystawą w Brukseli, „Projekt”, 1956, nr 2, s. 65-68;

– J. Olkiewicz, Nowa tradycja i perspektywy nowej technologii, „Projekt”, 1962, Nr 5;

– A.K. Olszewski, Architektura XX wieku, Dzieje sztuki polskiej, 1984;

– A.K. Olszewski, Dzieje sztuki polskiej 1890-1980 w zarysie, 1988;

– M. Porębski, Enklawa zorganizowanej informacji, „Projekt”, 1964, Nr 5, s. 2, 16-19;

– J. Sołtan,  Projekt pawilonu wystawowego w Brukseli. BX-58-BRU-58, „Architektura”, 1957, Nr 8;

– J. Sołtan, Bruksela 1958, „Przegląd Artystyczny”, 1957, Nr 2, s. 34-45;

– J. Sołtan, Dźwięk i architektura dzisiejsza, „Ruch muzyczny”, 1964, Nr 20, s. 3,4,19;

– B. Urbanowicz, Synteza czy integracja?, „Projekt”, 1980, Nr 2;

– W. Włodarczyk, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie w latach pięćdziesiątych, Zeszyty Naukowe ASP w Warszawie, zeszyt 3/6/1983;

– W. Włodarczyk, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie w latach 1944-2004, 2005;

– Zespół pracy nr 21, Dwa głosy o pracy Nr 21, „Stolica”, 1956, Nr 29, s. 15;

– Praca zbiorowa, Polskie życie artystyczne w latach 1945-1960, 1992.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s