Cosmo Tower i Helmut Jahn – Flash Gordon architektury amerykańskiej

!!!!

Kadr z filmu zaprezentowanego na wystawie „Helmut Jahn Architektura + przestrzeń miejska”. Architekt opowiada w nim o modelach i rysunkach, fot. autor, 2013.

Oddany w bieżącym roku do użytku wysokościowiec przy ul. Twardej 2/4 w Warszawie zaprojektował Helmut Jahn – architekt wymieniany w grupie 10 najlepszych współczesnych architektów, którzy ukształtowali oblicze tej dziedziny w XXI wieku. Jahn – Niemiec, który swoją praktykę zawodową rozpoczął w USA, ma na swoim koncie ponad 100 prestiżowych realizacji, rozlokowanych w różnych miejscach na świecie, a jego chicagowskie biuro posiada oddziały w Berlinie, Doha i Szanghaju. Od mieszkańców Chicago otrzymał przydomek Flash Gordon, pochodzący od artykułu z magazynu Newsweek, w którym opisano jedno z dzieł Jahna to jest tunel Terminala lotniska O’Hare (1986).

1 !

Często zwraca się uwagę na fakt, że większość najbardziej reprezentatywnych budynków Helmuta Jahna prowadzi podwójne życie – jedno za dnia, drugie nocą. Z wieżowcem przy ul. Twardej tak się nie dzieje. Jak widać oprócz zwieńczenia, nie posiada na razie żadnych szczególnych efektów oświetleniowych. Obiekt nocą wygląda dość mrocznie i martwo. Być może gdy zapełni się mieszkańcami, dostanie bardziej efektowną oprawę świetlną, fot. autor, 2013r.

Cosmopolitan Tower (2006-2013), nazywany przez jego twórcę Cosmo Tower, to obiekt, posiadający spokojną, stonowaną formę budzącą skojarzenia z twórczością Ludwiga Miesa van der Rohe – mistrza niemieckiego modernizmu. Skojarzenie to jest trafne. Jahn mówi wprost, że jego postawę zawodową ukształtował Mies i jego minimalistyczne koncepcje. Dodatkowo architekt Michał Borowski, współuczestniczący ze strony inwestora w procesie powstawania warszawskiego punktowca, wypowiadając się o projekcie Jahna stwierdził, że Mies van der Rohe gdyby żył i miał dostęp do obecnej techniki pewnie podobnie by rysował. Według Borowskiego Jahn jest architektem starej daty, projektującym niezwykle konsekwentnie, ale z całą świadomością współczesnych uwarunkowań.
Jednak pierwsze budynki Jahna powstające w latach 70. XX wieku wpisywały się w nurt postmodernizmu. Z jednej strony były nowoczesne, ale odwoływały się do przeszłości, korzystając z przetworzonych tradycyjnych form. Jahn jednak nie uważa się za postmodernistę. W wywiadzie dla magazynu „Arch” (IX/X 2013r.) stwierdził, że jest raczej twórczym kontynuatorem tego nurtu.
Na potrzeby opisania swojej działalność Jahn stworzył termin „archi-neering”. Architektura spod znaku archi-neering to architektura pragmatyczna, stechnicyzowana. Traktująca architekta i inżyniera realizującego projekt jako równoprawnych autorów danego dzieła. W „archi-neering” nawiązana jest silna więź między architekturą i inżynierią, bo według Jahna zawód architekta polega dziś w dużej mierze na wielozadaniowości.
Innym charakterystycznym elementem twórczości Jahna jest zwracanie uwagi na otoczenie, w którym powstają dzieła, na lokalne konteksty. Jahn często powtarza – działaj globalnie, projektuj lokalnie. Jahn w wspomnianym wywiadzie dla magazynu „Arch” przyznał, że projektując zawsze stara się myśleć o konkretnym miejscu, dla którego coś ma stworzyć. Tak było również z Warszawą. Architekt zbadał specyficzną i skomplikowaną historię rozwoju stolicy. I tak powstały obiekt został podzielony na dwie bryły – mniejszą i wieżową, co według architekta jest gestem w stronę ulicy. Jahn chciał w ten sposób odtworzyć nadszarpniętą pierzeję ulicy Twardej, a zarazem domknąć wysokościowcem ulicę Emili Plater.

DSC08622

Cosmopolitan Tower, widok na podstawę części wieżowej od strony ul. Jana Pawła II, fot. autor, 2013

Czy mu się udało dobrze wpisać ten wysoki budynek w kontekst miejski jest sprawą dyskusyjną. Na pewno lokalizacja obiektu i jego kubatura względem najbliższego otoczenia budzą wątpliwości. W tym miejscu warto jednak przypomnieć historię związaną z Zahą Hadid, która projektując dla Warszawy Lilium Tower – gigantyczny wieżowiec w kształcie kwiatu lili, przyznała się, w trakcie prezentacji dzieła, że nigdy wcześniej w Warszawie nie była i broniąc się przed krytyką swojej postawy powiedziała – „Przecież tu nic do niczego nie pasuje!” Niestety stwierdzenie to, odnoszące się do pełnego chaosu centrum naszej stolicy, jest boleśnie prawdziwe. Dlatego spokojna, wręcz ascetyczna bryła Cosmoplitana wydaje się najlepszą formą dla tej części miasta.
A Helmut Jahn – entuzjasta drapaczy chmur – uważa, że w mieście (nawet europejskim) liczy się przede wszystkim linia nieba (skyline) i uznaje Cosmopolitana jako swój wkład w krajobraz Warszawy. Ponadto co ciekawe, Jahn, wbrew rodzimym opinią, wyraża się bardzo pozytywnie o architekturze nowoczesnej powstającej w okolicach Pałacu Kultury – Myślę, że te budynki, które powstają na ul. Emili Plater, ale też te które powstają na sąsiednich ulicach są przejawem wiary w przyszłość Warszawy. Ważne by miasto robiło coś głośnego – to stwierdzenie Jahna warto przytoczyć włodarzą miejskim przy wyborze projektów na przyszłych prestiżowych konkursach architektonicznych. Jednak należy jeszcze dodać, że zdaniem Jahna (z którym autor niniejszego tekstu zgadza się w 100 procentach) budynki mogą być ikonami kiedy właśnie nie krzyczą.
Inspiracją do powstania tego tekst było oddanie do użytku jesienią br. Cosmopolitan Tower oraz, a może przede wszystkim wystawa, która odbyła się na przełomie września i października w pawilonie SARP-u przy ul. Foksal w Warszawie. Wystawa – „Helmut Jahn architektura + przestrzeń miejska” była retrospekcją twórczości Jahna i jego pracowni. Zostały na niej przedstawione najbardziej znane projekty zrealizowane oraz obiekty, które jeszcze nie powstały. Jednak najciekawsze na owej wystawie było ukazanie sposobu pracy i procesu projektowego w pracowni Jahna.
W pawilonie SARP-u można było zobaczyć wiele szkiców architekta, bo dla Jahna szkice, rysunki i modele to podstawa pracy. Jahn nie pracuje na komputerze (ma od tego ludzi). W swoim zespole wymaga od pracowników projektowania na szkicach. Bo według architekta – komputer jest barierą między głową, a rysunkiem. Ręka z ołówkiem lepiej pokazuje myśli. W kluczowych momentach projektu, kiedy definiuje się architekturę, jej charakter, najważniejsze elementy konstrukcji to wszystko jest – w pracowni Jahna – opracowane na odręcznych szkicach. Komputer pojawia się dopiero w dalszych etapach, kiedy wymagana jest dokładność.

4

Nankin (Nanjing), Chiny, Centrum miasta z trzema wieżami, 2009-2012 – pierwsza faza, fot. autor, 2013.

3

Sony Center – miasto w mieście, Berlin, 1993-2000. Rysunek placu ogniskującego dookoła siebie siedem biurowców wchodzących w skład założenia, fot. autor, 2013.

DSC00530

Sony Center – symbol nowoczesności Berlina, fot. autor, 2013

1

Makieta szklanego przekrycia Sony Center przypominającego swoim kształtem górę Fuji, fot. autor, 2013.

DSC00532

Szklane przekrycie Sony Center – awangardowa pod względem technicznym konstrukcja wisząca na stalowych linach, 2013.

Na koniec podaje jeszcze garść informacji, które w zasadzie na dzień dzisiejszy nie mają już większego znaczenia, lecz moim zdaniem nie zaszkodzą, otóż wystawa „Helmut Jahn architektura + przestrzeń miejska” powstała w wyniku przy współpracy Cosmopolitan Twarda 2/4, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Stowarzyszeniem Architektów Polskich, Muzeum Sztuki i Wzornictwa w Norymberdze oraz monachijskiego Neue Sammlung – Międzynarodowego Muzeum Wzornictwa. Jej kuratorem był Albrecht Banglert, natomiast fotografie przygotował Rainer Viertlboeck – etatowy fotograf architektury Helmuta Jahna.

* * *

Źródła:

– katalog z wystawy – Helmut Jahn Architecture + Urban space Helmut Jahn architektura + przestrzeń miejska, Warszawa, 2013;

– S. Kustra, Modernizm kontra disco polo, wyw. z Michałem Borowskim, „Monitor Magazine”, X-XII 2012r., s. 34-37;

– M.Szczelina i T.Malkowski, Przyszłość nigdy się nie myli, wyw. z Helmutem Jahnem, „Arch”, IX/X 2013, s. 14-29;

– A.Bangert, Oblicza budynku – za dnia i nocą, „Arch”, IX/X 2013, s. 30-36;

– I.Kozina, Helmut Jahn – Flash Gordon w świecie architektury, „Arch”, IX/X 2013, s. 37-45;

A.Jęksa, Właściwie nigdy nie jestem zadowolony…, http://www.bryla.pl/bryla/1,85301,14677632,Helmut_Jahn Wlasciwie_nigdy_nie_jestem_zadowolony.html, 2013

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s